Jakże często zdarza się, że nieopatrznie zarysujemy nasze ukochane jeździdełko. Każdy z nas pamięta tę chwilę, kiedy jest na siebie zły z tego powodu. A mogłem, mogłam wcześniej skręcić, zahamować 2 cm wcześniej. Bardziej uważać przy cofaniu. Jeszcze bardziej jesteśmy "wnerwieni" jak ktoś nasze wypielęgnowane autko zarysuje podczas naszej nieobecności. Przychodzimy zadowoleni myśląc o miłej przejażdżce i co widzimy? Rysę przez cały bok samochodu, albo na masce. Oj, nikt w takiej sytuacji nie jest zadowolony. Ale cóż rysa jest, jakoś trzeba się jej pozbyć. Należy rozważyć dwa przypadki
- Mamy rysę, ale nie do podkładu. W takim przypadku stosując wybrane produkty do usuwania rys z tej kategorii jesteśmy w stanie rozwiązać problem, trwale naprawiając lakier.
- Mamy rysę, niestety do podkładu. Teraz albo tuszujemy ją kredką koloryzującą, która zabezpiecza uszkodzenie na pewien okres czasu. Inne rozwiązanie to zrobienie zaprawki lakierniczej.
|
|